Gdy fikcja miesza się z rzeczywistością

Aby zostać pisarzem należy posiadać imponująco rozwiniętą kreatywność, cierpliwość i wyostrzony zmysł obserwacji. Nie zawsze wielki talent jest gwarancją odnalezienia swojego miejsca w literackim świecie i odniesienia sukcesu na rynku wydawniczym. Wpływ mają na to chłodne biznesowe zasady i ogromna konkurencja. Pisarstwo to jednak nie tylko sposób na zarobek, ale przede wszystkim forma terapii, wsłuchania się w swój wewnętrzny głos i zrozumienia wielu emocji. Doskonałym tego przykładem są bohaterowie książki pod tytułem „Coraz większy mrok” autorstwa Colleen Hoover.

Kruche szczęście

Verity Crawford to kobieta sukcesu, która zdobyła ogromną sławę jako pisarka. Niestety, jej świat zmienia się w ciągu jednego dnia, kiedy to ulega wypadkowi, a w jego konsekwencji – paraliżowi. Uniemożliwia jej to dokończenie swojej słynnej serii książek.To, co dla Verity jest życiową tragedią, dla Lowen Ashleigh, młodej pisarki, stanowi prawdziwy uśmiech losu. Gdy otrzymuje propozycję pracy nad kontynuacją dzieła bestsellerowej autorki, traktuje to jako jedyną w swoim rodzaju szansę na rozwój i sukces. Zgadza się podjąć to rzucone przez męża Verity wyzwanie i przenosi się do posiadłości Crawfordów.

W plątaninie sekretów i kłamstw

Obszerne notatki sporządzone przez Verity mają stanowić dla Lowen przygotowanie do procesu twórczego. Niespodziewanie stają się one źródłem konsternacji, bowiem wśród nich odnajduje niezwykle osobisty i szokujący tekst będący formą gorzkiej spowiedzi z szokujących tajemnic, który na zawsze miał być przeznaczony wyłącznie oczom jego autorki. Lowen jest przerażona tym, co odkryła, ale napędzająca ją ciekawość sprawia, że nie może powstrzymać się przed zatopieniem w tajemnicach Verity Crawford. Jednocześnie, wraz z upływem czasu coraz bardziej zbliża się do jej męża, zanurzając się w otoczeniu obfitującym w niedopowiedzenia, obsesyjne pragnienia i manipulację. Co tak naprawdę jest fikcją, a co prawdą? I czy Lowen potrafi jeszcze odróżnić kłamstwa od prawdy?

„Coraz większy mrok” to wciągająca pozycja, która stanowi połączenie najlepszych elementów thrillera i romansu, co tworzy iście elektryzujące połączenie. Wyraziści i realistyczni bohaterowie, szybkie tempo akcji, mylne tropy i nieprzewidywalność sprawiają, że czytelnik śledzi rozwój wypadków z zapartym tchem, nie mogąc oderwać się od przedstawionej historii.

Colleen Hoover to dobrze znana amerykańska autorka, która zdobyła sławę dzięki powieściom z gatunku literatury młodzieżowej i literatury obyczajowej. Wydała już takie książki, jak: „Wszystkie nasze obietnice”, „Szukając Kopciuszka”, czy „Pułapka uczuć”.

 

„Kołysanka z Auschwitz” Mario Escobar

W 1943 roku niemiecki dowódca Heinrich Himmler rozkazuje przesiedlić Romów do obozów koncentracyjnych. I tak pewnego słonecznego majowego dnia do drzwi mieszkania Helene puka policja i zabiera jej męża i dzieci do obozu Auschwitz-Birkenau. Natomiast kobieta może dokonać wyboru, jest rasy aryjskiej, to znaczy ma blond włosy i niebieskie oczy. Ma dwa wyjścia: albo być wolną, albo dzielić los z rodziną, co wiąże się ze śmiercią. Książkę „Kołysanka z Auchwitz” Mario Escobar stworzył, ale też inspirował się prawdziwymi wydarzeniami. Podczas czytania można jednocześnie się wzruszyć, uśmiechać i zapłakać. 

O czym?

Żadna matka nie zostawiłaby swojej rodziny. Tak też postąpiła główna bohaterka, wybrała spędzić ostatnie chwile z mężem i dziećmi. Codzienność jest bardzo trudna. W obozie Helene spotyka się z upokorzeniem, utratą człowieczeństwa, walczy dla dzieci i za dzieci, dodaje im siły, chociaż sama z każdą sekundą ma jej coraz mniej. Wszyscy znajdują się w strefie cygańskiej, zwanej Zigeunerlager. Escobar postanowił napisać o mniej znanej części historii masowego morderstwa Romów i Sinti, którzy tak jak Żydzi byli wyśmiewani, zabijani, szykanowani. Większość ludzi tej rasy podczas II wojny światowej prowadzona była od razu na śmierć, do komór gazowych. Helene dostała szansę od doktora Mengele na prowadzenie przedszkola. Kiedy próbowała zapewnić im lepsze warunki, on kilka metrów dalej prowadził okrutne eksperymenty i badania na kobietach, mężczyznach, chorych, zdrowych – na wszystkich. Kobieta cały czas ma nadzieję, że przetrwa to straszliwe piekło. 

Analiza

W tej opowieści nie można nawet spodziewać się, że będzie dobrze, że nastanie jakiś cud. Rzeczywistość obozowa przygniata brutalnością. Ta lektura, oparta na prawdziwych urywkach z życia, ma w sobie wiele z piękna, ale przede wszystkim przesiąknięta jest smutkiem, przygnębieniem, strachem. Nic dziwnego, ponieważ te chwile z historii nie zaznały radości i uśmiechu. Taką historię też warto pamiętać. Autor książki oczami głównej bohaterki pokazuje świat w sposób delikatny, subtelny. Może właśnie takie zdarzenia miały miejsce naprawdę. Może ktoś kiedyś snuł takie same marzenia, refleksje i myśli jak Helene Hannemann. Przewracając każdą kartkę, przypominamy sobie, że człowiek człowiekowi wilkiem, wrogiem. Historia udowadnia, że to właśnie człowiek przyczynił się do wielu katastrof, śmierci milionów. Pisarz dobrze oddał atmosferę tamtych lat, panującą wtedy grozę i niepokój. „Kołysanka z Auschwitz” jest też przede wszystkim o potędze matczynej miłości, taka miłość jest najsilniejsza, wiele przetrzyma, umiera ostatnia.